piątek, 10 października 2014

#94 Pluszaki tak mają.


Tak na prawdę jeszcze nie zdecydowałam, do kogo trafi owy pluszak. 
Bardzo często dopada mnie taka 'chęć posiadania' rzeczy, z której absolutnie nie będę korzystała - tak o, po prostu, żeby ją mieć (i mam tu na myśli przedmioty, które mają jakieś konkretne funkcje i zastosowania). Próbuję z tym walczyć ale cóż, nie zawsze mi się to udaje :o

Zastanawiam się, czy tylko ja kupuje prezenty zawczasu i kiszę je w szafie, dopóki nie natrafi się okazja do ich podarowania? :D

8 komentarzy:

  1. Lepszy pluszak niż taka sama sytuacja z drogą wódką... Tak bardzo problemy D:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wódkę przecież się zawsze skonsumuje :D a takiego pluszaka? Będzie leżał bezużytecznie na łóżku poprawiając może nieznacznie walory wzrokowe :o

      Usuń
  2. Ja też lubię kupować masę niepotrzebnych rzeczy tak po prostu... żeby były. Najgorzej jest z zeszytami. Żal w nim pisać, bo taki piękny.

    http://wiecznybrakczasu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak - kilka takich zeszytów i notesików też powoli żółknie mi w szafce...

      Usuń
  3. Ja prezenty zawsze kupuje na ostatnią chwilę, zazwyczaj tego samego dnia, kiedy mam go zamiar dać :P
    Obserwuje.
    this-is-paranormal.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Jasne, że tak miewam. W sumie bardzo często :) Gniją w tej szafie, a gdy przyjdzie okazja do podarowania ich komukolwiek to żal, bo tyle się je ma i trzeba się rozstać :,)
    Zapraszam do mnie :)
    http://passion-is-all-we-have.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  5. Aż strach się wybrać do sklepu, tyle ciekawych rzeczy może w oko wpaść... ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny komiks :) Taki z życia wzięty :D

    OdpowiedzUsuń